Cuda natury na zdrowe pazury


Cześć Pazurkomaniaczki :)  
Do napisania tego posta skłoniły (a właściwie pospieszyły) mnie statystyki…
Macie problemy z panokciami? To - na początek - zróbcie sobie kawę, herbatę czy tam drinka... ;) Trochę się rozpisałam :p

O ile w pierwszej piątce popularnych postów plasują się widoczne dla Was na pasku bocznym zdobienia, tudzież zakupy, to zaraz za nimi znajdują się posty o onycholizie. Niestety :( Jak widać wciąż wiele dziewczyn zmaga się z tym problemem…
Poza statystykami - obiecałam Wam kiedyś post, w którym podzielę się z Wami moimi sposobami na naturalną pielęgnację paznokci. Pisałam o moich tradycyjnych, codziennych rytuałach, jednak choroba zmusiła mnie do nieco bardziej wzmożonych zabiegów. I dobrze :) Poznałam bowiem naprawdę mnóstwo sposobów na regenerację, nawilżanie, wzmacnianie, wzrost  i odżywianie moich skarbów ;)


Dziś chce podzielić się z Wami moimi wszystkimi spostrzeżeniami i pokazać produkty, które zdecydowanie zostaną na ze mną na długo, które pomagają mi w walce z  onycholizą oraz pozwalają pielęgnować paznokcie, i nie tylko, bo mają również ogrom innych, cudownych właściwości! Niektóre dodatkowe korzyści z ich stosowania zostały przeze mnie wypróbowane, a dzięki temu, że mają tak wiele fajnych zastosowań, to naprawdę warto mieć je w domowej apteczce. 


Na początek WAŻNE! Niestety, choć internet to kopalnia wiedzy, to dr Google nie ułatwia nam zadania. Nie macie pojęcia, ile rzeczy wyczytałam pod hasłem "jak leczyć onycholizę"...  Są panie, które święcie przekonane o swojej racji, skracają paznokcie do zera i ładują środki grzybobójcze! Są też takie, które stosują antybiotykoterapię - a to wszystko bez zrobienia odpowiednich badań...
Ja nie jestem oczywiście lekarzem. Wszystko, co Wam przekazuję, to moje własne obserwacje, doświadczenia oraz wiedza zdobyta u dermatologa.
A przyczyn onycholizy jest naprawdę sporo. Jedną z nich jest faktycznie grzybica i wtedy niezbędne nam będą prawdopodobnie środki grzybobójcze zalecane przez lekarza. Aby jednak potwierdzić lub wykluczyć zakażenie drożdżakami należy wykonać badanie mykologiczne, o którym również już pisałam. Obecność bakterii także można sprawdzić za pomocą odpowiednich analiz mikrobiologicznych.
Moje wyniki wyszły ujemne.



Skoro u mnie przyczyną onycholizy nie były grzyby, ani mechaniczne uszkodzenia płytki, to niewątpliwie choroba została spowodowana formaldehydem który aplikowałam sobie latami …


Formaldehydu nie stosuję już ponad cztery miesiące. Czy zauważyłam zmianę? Tak - kolor paznokci...  Są one teraz lekko różowe, patrząc na starsze zdjęcia widać, że były one pożółknięte... Nie wiem czy zauważycie... Ale faktycznie, obserwując zmyte paznokcie różnych kobiet, gołym okiem widać, które z nich regularnie aplikują formaldehyd - zabarwienie ich paznokci (i moje sprzed kilku miesięcy - o zgrozo!) przypomina mi preparaty z entomologii ze studiów, gdzie owady zanurzone w formalinie (roztwór formaldehydu) latami nie rozkładały się i bez problemu można było je wyjąć i obejrzeć pod lupą. Zapach również był bezcenny...

Przy leczeniu onycholizy najskuteczniejszym lekiem jest… Czas. Niestety. Zmieniona chorobowo płytka nie powróci do wcześniejszego stanu. Trzeba zatrzymać rozwój choroby a pazurkom dać odrosnąć na nowo, z naturalnym prawidłowym przyleganiem do łożyska. Ale naprawdę są naturalne sposoby by ten proces przyspieszyć. 

Zanim poczytacie dalej - popatrzcie czy warto... 



Jeśli warto - to do rzeczy. Co pomaga w walce z onycholizą? Co regeneruje i uzdrawia nasze pazurki?
Oto moje sposoby:

Początkowo w leczeniu onycholizy stosowałam chyba najczęściej polecany i najbardziej popularny 


OLEJEK Z DRZEWA HERBACIANEGO


Olejek herbaciany kupiłam w aptece za ok. 8 zł/10 ml. To olejek o dość rzadkiej, płynnej konsystencji i bardzo intensywnym, ostrym zapachu. Mi on się podoba, ale cały mój dom wypełniał jego aromat, a kot nie wiedział gdzie się przed nim schować ;)
Głównym zadaniem olejku jest odkażenie. Bardzo istotna w leczeniu jest higiena - wiec i zachowanie wokół paznokci środowiska bez drobnoustrojów. To antyseptyk o
silnych właściwościach ściągających, wysuszających, odkażających – działa przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo.

Stosowanie:
Stosowałam go ŹLE!!! Za często, za dużo i bez nawilżaczy. Aplikowałam pod płytkę paznokcia dwa razy dziennie. Bardzo ją sobie wysuszyłam. Bardzo… Paznokcie wręcz zaczęły mi się delikatnie łuszczyć i pękać po bokach, dlatego uczulam – olejek herbaciany należy stosować z umiarem i najlepiej z innym olejem – nawilżającym!

Inne zastosowania:
  • aromaterapia w chorobach górnych dróg oddechowych
  • działanie przeciwpotne i przeciwgrzybicze do stóp
  • środek na łupież
  • lek na trądzik i problemy skórne
  • polecany przy zapaleniu dziąseł
  • likwiduje kurzajki
  • łagodzi objawy opryszczki
  • środek odkażający w przypadku drobnych skaleczeń
  • łagodzi bóle mięści i stawów
  • bardzo nie lubią go owady, przed komarowym sezonem to dobra informacja :) złagodzi on również ich ukąszenia :)

Ja mieszam z olejkiem herbacianym 
OLEJ RYCYNOWY


Olej rycynowy - olej z nasion rącznika pospolitego. W aptece to koszt ok 2-3 zł. za 30 g.  Jego zapach jest mało intensywny i dosyć mdły. Konsystencja jego jest gęsta i lepka.
Zadanie olejku rycynowego to nawilżanie, ochrona i łagodzenie. Ma też jeszcze jedną świetną właściwość – genialnie przyspiesza wzrost paznokci!

Stosowanie olejku: 

  • w celu pobudzenia wzrostu
Raz dziennie wmasowujemy olejek w płytkę paznokcia i skórki. Można również robić olejową kąpiel podgrzewając olej i mocząc paznokcie kilkanaście minut
  • w leczeniu onycholizy: 
Ja przelałam go do mniejszego naczynka i dodałam kilka kropli olejku herbacianego i dokładnie wymieszałam. Kupiłam w aptece zakraplacz do oczu i co wieczór przed snem aplikowałam kroplę pod każdy z paznokci. 


Świetnie nadają się do tego też takie buteleczki: 


Są one przeznaczone do olejków stosowanych do e-papierosów i w takich sklepach te buteleczki kupicie. A tak przy okazji – fajnie sprawdzają się w zdobieniu paznokci jako przyrząd do robienia małych kropek ;)

Pozostałe zastosowanie:
  • środek na zaparcia
  • działa przeciwłupieżowo
  • łagodzi stany zapalne - idealny do czyszczenia twarzy - podobno łagodzi zmarszczki ;) Należy w tym przypadku stosować go z umiarem ponieważ może zatykać pory
  • łagodzi delikatne blizny i rozstępy
  • pobudza do wzrostu cebulki włosów - idealny jako serum do brwi i rzęs

MASŁO SHEA
 (Masłosz Parka, masło Karite, Butyrospermum Parkii)


Masło shea kupiłam na Allegro - klik. Kosztuje 11,20 zł za 200g. Przychodzi zamknięte w plastikowe okrągłe pudełko. 


Ma konsystencję ziarnistego masełka i subtelny mydełkowy aromat. Trzymam go w lodówce, ale żeby mieć go pod ręką przekładam do małego pudełeczka. 


Po ogrzaniu w dłoniach dość szybko przybiera oleistą postać. 


Masło shea jest podstawą japońskiego manicure. Wmasowywane w płytkę i skórki przyśpiesza wzrost paznokci, poprawia kolor płytki, wyrównuje powierzchnię, łączy rozdwojone paznokcie, regeneruje i odżywia poprzez wnikanie w głąb naturalnej płytki.

Stosowanie: raz w tygodniu kolistymi ruchami wcierając w płytkę paznokcia oraz skórki.

Pozostałe właściwości:
  • świetnie chroni przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi tworząc lipidowy filtr na skórze, śmiało możemy go używać jako balsam do ust
  • zmiękcza zrogowaciały naskórek
  • może być stosowane jako baza pod makijaż - świetnie go utrwala - sprawdziłam :)
  • regeneruje zniszczone końcówki włosów
  • przedłuża trwałość perfum
  • świetnie sprawdzi się jako krem pod oczy 
  • pobudza skórę do wytwarzania kolagenu - przeciwdziała starzeniu się skóry

OLEJEK JOJOBA


Olejek również kupiłam na Allegro - klik Cena to 21,90 za 100 ml. Tani nie jest, ale używam go również bardzo mało. Dosyć rzadki, lekko żółtawy, o niewyczuwalnej woni. Olejek jojoba to bogactwo jodu, minerałów i witamin. Zawiera m.in. krzem, chrom, miedź i cynk, siarkę oraz kobalt. Odżywia paznokcie, nadaje im blasku, wzmacnia i uelastycznia. Poza tym ma działanie antybakteryjne i przeciwzapalne.

Stosowanie:  
  • do kąpieli olejowych
  • można również wcierać go bezpośrednio w płytkę paznokcia
Pozostałe właściwości:
  • wygładza drobne zmarszczki
  • łagodzi objawy łuszczycy oraz łupieżu
  • regeneruje zniszczone końcówki włosów, zapobiega ich wypadaniu, pomaga w ich rozczesywaniu
  • łagodzi trądzik
  • zalecany do przemywania tłustej cery
  • łagodzi skutki poparzenia słonecznego

OLEJ Z CZARNUSZKI

 
Również kupiony na Allegro - klik. Za 100 ml zapłaciłam 17,99 zł. Nazywany jest złotem faraonów i ponoć "leczy wszystko oprócz śmierci" ;) 


Olej pachnie bardzo ładnie, delikatnie, zalatuje mi odrobinkę tymiankowo i przypomina popularne syropy na kaszel ;) Ma lekko żółtawe zabarwienie. Wmasowywany w płytkę wygładza ją i regeneruje, nadaje ładny kolor i połysk, stymuluje wzrost

Stosowanie:
  • kąpiele olejowe
  • na bardzo zniszczone paznokcie można nakładać go bezpośrednio nawet 2-3 razy dziennie
Pozostałe właściwości:
  • chroni przed poparzeniem słonecznym
  • przyspiesza gojenie się ran
  • wygładza skórę
  • łagodzi zapalenia skórne i reakcje alergiczne na skórze
  • zwalcza brodawki
  • pomocny przy zwalczaniu trądziku
  • obniża poziom glukozy
  • wspomaga górne drogi oddechowe
  • uśmierza bóle: zębów, kręgosłupa, głowy i mięśni
  • reguluje miesiączkowanie
  • łagodzi skurcze mięśni
  • pomaga w walce z bezsennością


OLEJ KOKOSOWY


To moja największa miłość, dlatego trochę się rozpiszę :) Mowa tu oczywiście o oleju nierafinowanym, czyli nieoczyszczonym. Mam go przy sobie zawsze i wszędzie! 


Olej również kupiłam na Allegro - klik. Kosztuje 25,98 zł za 900 ml. W niskiej temperaturze ma stałą postać, smalcowy kolor, pięknie pachnie kokoskiem. Jego konsystencja jest bardzo wrażliwa na temperaturę. 
Słoik z olejem trzymam w lodówce i wtedy jest twardy jak skała - trzeba skrobać go łyżką, ale by mieć go zawsze pod ręką oraz w torebce w bardziej przystępnej konsystencji przekładam go sobie do mniejszych opakowań po... ozdobach do paznokci.


Olej w dłoni topnieje jak śnieg - niemal z prędkością światła. Zmienia się wtedy w przezroczystą oliwkę. Równie szybko się wchłania. 


ZASTĘPUJE MI WIĘKSZOŚĆ KOSMETYKÓW DO PIELĘGNACJI! Zawiera witaminy B1, B2, B3, B6, C, E, kwas foliowy, a także potas, wapń, magnez, żelazo, fosfor i cynk. Jest nieoceniony jeśli chodzi o regenerację i nawilżenie skórek - zastępuje mi oliwkę. Wtarty w dłonie i paznokcie mocno nawilża i odżywia, paznokcie stają się twardsze, błyszczące, jaśniejsze, odżywione - zastępuje mi krem do rąk.

Pozostałe właściwości (z których korzystam na codzień):
  • Dodany do kąpieli rozpuszcza się w wodzie i pod wpływem ciepła lepiej wnika w skórę - może zastępować płyn do kąpieli
  • Wtarty w końcówki włosów po myciu i zostawiony na 10 minut świetnie je regeneruje i mocno nawilża - może zastąpić odżywkę do włosów. Oczywiście trzeba go potem spłukać.
  • Jest niezastąpiony w demakijażu - nałożony na zwilżony wacik zmywa nawet wodoodporny makijaż!
  • Wymieszany z kawą zastępuje mi peeling do dłoni i ciała :)
  • Pięknie wybiela zęby i tu można go stosować na trzy sposoby:
  1. Tradycyjnie jak pastę do zębów
  2. Wymieszany z rozkruszonym węglem aktywnym (takim w tabletkach) należy nałożyć jak maskę na zęby i po kilku minutach umyć zęby
  3. Ssanie oleju na czczo - najlepsza metoda, bo oprócz wybielania zębów olej oczyszcza nasz organizm. Olej należy ssać 20 minut na czczo najlepiej codziennie, po czym wypluwamy do toalety, płuczemy buzię i myjemy zęby. Rozpisywać się nie będę, bardziej zainteresowanych zapraszam tu. Powiem Wam tylko, że stosując w ten sposób nierafinowany olej słonecznikowy wyleczyłam zatoki.   
  • Jest świetny jako balsam do ust - zastępuje mi tradycyjną ochronną pomadkę.
  • Oczywiście ma zastosowanie w kuchni, można nim smarować pieczywo a także na nim smażyć
  • Nie przestraszcie się jak po posmarowaniu dłoni Wasze pupile (psy i koty) zaczną go zlizywać -  uwielbiają go - i  dobrze, bo jest dla nich bardzo zdrowy :D

SIEMIĘ LNIANE


Panaceum na rozdwojone, kruche i słabe paznokcie! Naturalny utwardzacz, wspaniale pobudza paznokcie do wzrostu. Bardzo tani specyfik   - ok 4 zł - dostępny w każdej aptece. Dobroczynne związki zawarte w siemieniu lnianym szybko się utleniają, więc lepiej kupować je w postaci ziaren niż sproszkowane.


Stosowanie: W postaci odżywczej kąpieli/maski do paznokci: zalewamy łyżkę siemienia szklanką wody, gotujemy do czasu, aż powstanie gęsty kleik, studzimy. W lekko ciepłą odżywkę wkładamy paznokcie i moczymy 20 minut. Po kąpieli myjemy dłonie. Zabieg przy bardzo słabych paznokciach można powtarzać codziennie.


Pozostałe zastosowanie:
  • regeneruje włosy i przyspiesza ich wzrost
  • wspomaga pracę jelit
  • oczyszcza organizm z toksyn
  • działa antybakteryjnie
  • spowalnia wchłanianie się tłuszczu
  • obniża cholesterol
ŻELATYNA


Bardzo tani specyfik obecny niemal w każdym domu i dostępny w każdym sklepie spożywczym. Odżywia, wzmacnia, uelastycznia i wygładza płytkę paznokcia - staje się ona mniej podatna na pęknięcia, polecana jest na rozdwojone i kruche paznokcie. 


Stosowanie: Nie :) Nie moczymy pazurków w zimnej galaretce ;) Stosujemy w postaci ciepłej kąpieli - należy wsypać łyżkę żelatyny do miseczki i zalać połową szklanki gorącej wody, mieszać, aż się rozpuści. Poczekać jak ostygnie, ale nie aż stężeje! W lekko ciepłym roztworze moczymy paznokcie 15-20 minut. Po zabiegu należy umyć dłonie. I gotowe :) Aby uzyskać lepszy efekt,  zabieg należy powtarzać raz na tydzień. 


Żelatyna ma swoją wielką moc również stosowana w postaci spożywczej. Są zwolennicy jej picia, no ja do nich nie należę :p Ale powiem Wam, że pięć lat temu złamałam nogę. Lekarz zalecił mi jedzenie dużej ilości galaretek (250 ml dziennie). Jadłam takie zwyczajne - owocowe. Nie mam pojęcia czy pomogły mi naprawdę przy zrastaniu się kości, ale moje paznokcie były wtedy w świetnej kondycji...


WITAMINA A+E


To dostępne w aptekach kapsułki. Koszt to od 3 zł za 30 sztuk. Odżywiają, ochraniają, wzmacniają nasze paznokcie, są  ratunkiem na suche i popękane skórki. Witamina E to witamina młodości dlatego zapobiega starzeniu się paznokci i powstawaniu bruzd.


Stosowanie:
  • Witaminy te (poza D i K) rozpuszczają się w tłuszczach dlatego też są świetnym dodatkiem do kąpieli olejowych
  • Można kapsułkę nakłuć bądź przeciąć i olejkiem, który wycieknie posmarować skórki oraz płytkę paznokcia

Witaminy te niezbędne są również do pielęgnacji skóry oraz włosów, można je dodawać do peelingów i maseczek.

CYTRYNA


Wybiela i utwardza paznokcie. Ale uwaga - ma właściwości wysuszające, dlatego w celu wybielenia przebarwień (nie chorobowych!) na paznokcie należy stosować jej sok razem z tłuszczami. 

CZOSNEK


Wzmacnia, odkaża i utwardza płytkę paznokci.

Stosowanie:
  • przekrój ząbek czosnku i pocieraj nim paznokcie
  • przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku dodaj do olejowej kąpieli
  • pół ząbka czosnku rozdrobnij praską i dodaj do ulubionej odżywki

Cóż - czosnek oprócz swoich dobroczynnych właściwości, ma również charakterystyczny zapach, więc nie stosujcie go przed wielkim wyjściem, chyba, że chcecie roztaczać wokół siebie jego woń ;)


Inne porady

Jasne, że nie musicie mieć wszystkich specyfików! Wybierzcie kilka, które są dla Was odpowiednie! Spójrzcie ile mają innych zastosowań! Postawcie na te najbardziej uniwersalne :) Fajne jest to, że do paznokci można stosować je oddzielnie, albo po kilka naraz. Idealnym złożonym z wielu substancji naturalnych zabiegiem są

KĄPIELE OLEJOWE

Wlejcie do garnuszka oleje jakie macie, podgrzejcie delikatnie,  przelejcie do miseczki, moczcie pazurki 15 - 20 minut. Ja np. rozpuszczam olej kokosowy – 2 łyżki, dodaje pół łyżeczki oleju jojoba (zamiennie z olejem z czarnuszki), 3 krople olejku herbacianego, kilka kropli cytryny, 2 przedziurawione kapsułki wit. A+E. Delikatnie podgrzewam. W takiej mieszance moczę paznokcie ok. 20  minut. Ale zamiast trzymać ręce w misce, można mieszankę tą wlać do gumowych rękawiczek i włożyć w nie łapki. Ja tak robię, bo nie chce mi się siedzieć bezczynnie ;) Po upływie tego czasu nie myje dłoni jeszcze przez jakiś czas. Rozsmarowuję wszystko na całe dłonie i daję wsiąkać tym dobroczynnym substancjom kilkadziesiąt minut, albo całą noc jeśli olejuję przed snem. Można wtedy założyć bawełniane rękawiczki.
 

Na poczatku onycholizy kąpiele olejowe robiłam raz w tygodniu. Teraz robię standardowo raz w miesiącu.
Pamiętajcie, że elastyczne paznokcie to paznokcie nawilżone! Nawet najzdrowsze, a wysuszone paznokcie trzasną prędzej czy później. Ja porównuje tu paznokcie do źdźbła trawy. Nawilżone, żywe i zielone jest elastyczne. Wysuszone sianko łatwiej jest złamać . Nie raz uderzyłam w coś mocno paznokciami, tym bardziej, że ja zawsze wszystko
robię szybko, wiecznie się spieszę i nigdy nie mam czasu. Ile razy krzyczałam „ała” jak w coś przygrzmociłam, a potem pół godziny oglądałam swoje paznokcie… Suche pękały w drzazgi, aż słychać było, nawilżone i elastyczne - nie raz wygięłam, ale nic poważnego im się nie stało ;)

Pamiętajcie też, że wszelkie naturalne specyfiki lepiej działają i wchłaniają się w wyższej temperaturze, ale oleje w bardzo wysokiej tracą swoje właściwości, dlatego też należy je podgrzewać, a nie gotować!

MASAŻE
Może wydać Wam się to śmieszne, ale nasze paznokcie uwielbia masaże! :D Masowanie płytki paznokcia - szczególnie w okolicach skórek pobudza krążenie i stymuluje go do wzrostu. Jeśli do tego dołożymy jakiś zdrowy olej, który w sposób naturalny podczas masowania będzie się rozgrzewał - paznokcie i skórki będą nam za masaż bardzo wdzięczne :)
Jeśli jednak macie słabe krążenie, warto podjąć leczenie, bo pazurki przez to również rosną wolniej. 
Ja swoje masuję kilka razy tygodniowo - przy wcieraniu olejków w skórki albo w płytkę paznokcia. Rosną tak:


PAZNOKCIE I ICH NIEZBĘDNE OTOCZENIE!

zdjęcie ze strony cudnepaznokcie.pl

Wrzucam zdjęcie może mało profesjonalne, bo nie z fachowej literatury, a znalezione w internecie, ale chodzi o to, że NIC co znajduje się przy paznokciu nie jest przypadkowe i zbędne! 

Obrąbek naskórkowy czyli tzw. skórka stanowi ochronę dla macierzy. Wiem, że teraz jest ogromna moda na tzw. manicure kombinowany i masowe frezowanie i wycinanie skórek... Może i ładnie to wygląda, ale ja nie zamierzam pozbywać się niczego, co chroni mój paznokieć! I powiem Wam szczerze, że nawet przesuszone i odstające skórki nie drażnią mnie tak jak te usunięte - bardzo często w niewłaściwy sposób, co niestety dość częstym zjawiskiem jest...

Hyponychium - to część naskórka pod wolnym brzegiem od strony opuszka. To żywa tkanka, ukrwiona, więc reaguje na dotyk. Są kobiety, które je wycinają... a to kolejny grzech! Hyponychium chroni łożysko paznokcia przed wszelkimi patogenami, a pozbywanie się go może prowadzić do infekcji, a w rezultacie odklejania się płytki od łożyska, czyli właśnie onycholizy...! Hyponychium ma to do siebie, że przy długotrwałym noszeniu długich paznokci narasta - to normalne zjawisko :) I bardzo pożądane - bo paznokieć jest w tym miejscu zabezpieczony i po prostu wydłuża się płytka :) Mądre, świadome kobiety to wiedzą i Hyponychium "zapuszczają" ;)
To moje: 


Wiem, że są zwolennicy obcinania paznokci przy onycholizie bez względu na jej przyczynę... Oczywiście - są takie przypadki, gdzie paznokieć nawet należy zdjąć, ale w większości przypadków nie ma potrzeby ich radykalnego skracania. Ja nie obcinałam. Paznokcie same w sobie są ochroną, poza tym o ile łatwiej było mi aplikować pod płytkę oleje, kiedy miały po czym od wewnątrz spływać :)

Na koniec chcę Wam jeszcze przedstawić trochę "chemii" - a jednak ;)
Dwa fajne specyfiki, których używam doraźnie, polecane przez dermatologa oraz odżywki bez formaldehydu, jakie stosuję zamiennie, by nie przyzwyczajać paznokci do jednej... 

REGENERUM do paznokci 


Oto skład i obietnice producenta (przepraszam za jakość - mam nadzieję, że odczytacie):


Koszt Regenerum waha się miedzy 14 a 20 zł. Tubka ma 5 ml, mi przy bardzo rzadkim stosowaniu starczyła na dwa miesiące.
Moje odczucia? Nie używałam regularnie i codziennie, ale bardzo lubię regenerum za to, że szybko się wchłania, faktycznie okolice paznokci są nawilżone i odzyskują zdrowy wygląd, ma również bardzo wygodny pędzelek, którym bez problemu dotrzemy również pod paznokcie :)  


NOVOPHANE - krem do paznokci


Francuskiego pochodzenia specyfik w cenie 23 do 32 zł za tubkę 15 ml do kupienia w aptece. 

Skład:


To, co zauważyłam po stosowaniu kremu to zdecydowanie bardziej nawilżone paznokcie i ich okolice. 


Jeśli miałabym wybrać, wybrałabym... NOVOPHANE:
  • Cena - patrząc na zawartość dostępniejsza
  • Można stosować na paznokcie pomalowane :D A takie przecież mam zazwyczaj ;)
  • Moim zdaniem nawilża lepiej niż Regenerum
  • Takie osobiste odczucie - coś, co jest dobre nie wymaga medialnej reklamy... 

I na koniec bez zbędnej pisaniny przedstawiam Wam moje 
ODŻYWKI 
i ich skład


1. Lovely nail growth - Preparat stymulujący wzrost paznokci


Skład:
Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Cellulose Acetate Butyrate, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydride Copolymer, Alcohol Denat., Dipropylene Glycol Dibenzoate, Etocrylene, Calcium Pantothenate, CI 42090.


2. Lovely nail hardener - utwardzacz do paznokci


Skład:
Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Cellulose Acetate Butyrate, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydride Copolymer, Isopropyl Alcohol, Acetyl Tributyl Citrate, Glycidoxypropyl Trimethoxysilane, Acrylates Copolymer, Methacryloyl Propyltrimethoxysilane, Methyltriethoxysilane, Benzoyl Isopropanol, Benzophenone, Mercaptopropyltrimethoxysilane, Acetyl Methionine.

3. Maga instant REBUILD - odbudowująca odżywka do paznokci


Skład:

ETHYL ACETATE, BUTYL ACETATE, NITROCELLULOSE, ADIPIC ACID/NEOPENTYL GLYCOL/TRIMELLITIC, ANHYDRIDE COPOLYMER, ACETYL TRIBUTYL CITRATE, AQUA, PROPYLENE GLYCOL, BENZOPHENONE-3, N-BUTYL ALCOHOL, TRIMETHYLPENTANEDIYL DIBENZOATE, CETYL PALMITATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CYCLOMETHICONE, HYDROLYZED KERATIN, TOCOPHERYL ACETATE, SORBITAN STEARATE, DIMETHICONE, POLYSORBATE 80, POLYVINYL BUTYRAL, LAURDIMONIUM HYDROXYPROPYL HYDROLYZED KERATIN, GLYCERIN, LECITHIN, SODIUM BENZOATE, ARGININE, MELALEUCA ALTERNIFOLIA OIL, GLYCERYL STEARATE, PHENOXYETHANOL, BHT, ORYZA SATIVA, CYPERUS PAPYRUS STEM EXTRACT, CI 60725, GLYCOSPHINGOLIPIDS, POTASSIUM SORBATE

 4. Sally Hansen Complete Care 7 in 1 - nawilżająca odzywka do paznokci


Skład (Skład spisywałam sama, bo niestety nigdzie nie mogłam go znaleźć - wybaczcie ewentualne błędy jeśli się pojawiły):
BUTYL ACETATE, ETHYL ACETATE, NITROCELLULOSE, TRIMETHYL PENTANYL DIISOBUTYRATE, ALCOHOL DENAT., ADIPIC ACID/NEOPENTYL GLYCOL TRIMELLITIC ANHYDRIDE, COPOLYMER ISOPROPYL ALCOHOL, TRIPHENYL PHOSPHATE CAMPHOR, AQUA/WATER/EAU, DIISOBUTYL ADIPATE, ACRYLATES COPOLYMER, ETOCRYLENE, CALCIUM PANTOTHENATE, CARTHAMUS TINCTORIUS (SAFFLOWER) SEED OIL, ASCORBID ACID, GLYCYRRHIZA GLABRA (LICORICE) ROOT EXTRACT, HYDROLYSED SOY PROTEIN, HYDROLIZED ULVA LACTUCA EXTRACT,  HYDROLYSED WHEAT PROTEIN, MARIS SAL/SEA SALT/SEL MARIN, METHYLTHIOPROPYLAMIDO ACETYL METHIONINE OLEA EUROPAEA (OLIVE) FRUIT OIL, PANTHENOL, PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) OIL, PUNICA GRANATUM EXTRACT, RETINYL PALMITATE, SILK AMINO ACIDS, TOCOPHERYL ACETATE, BAMBUSA VULGARIS EXTRACT, GLYCERIN, NYLON-12, MYRISTOYL, PENTAPEPTIDE-17, [May Contain/Peut Contenir /+/-:D&C VIOLET NO. 2 (Cl 60725)].

Podsumowując:
  • nie leczyłam się sama - byłam u lekarza - potwierdził onycholizę
  • zrobiłam badania - wykluczono grzybicę
  • odstawiłam formaldehyd!
  • staram się stosować w większości naturalne środki pielęgnacyjne
  • nie usuwam skórek, hyponychium, nie obcięłam paznokci
  • swoje paznokcie oglądam często - zmieniam mani co dwa dni
  • nie stosuję acetonu
  • pobudzam paznokcie do wzrostu robiąc masaże
  • używam rękawiczek (woda wysusza, a w środkach czystości również czai się FORMALDEHYD!)
  • nie przyzwyczajam paznokci do jednej odżywki
  • nawilżam, nawilżam i jeszcze raz nawilżam!

Chciałabym tu podziękować wszystkim, którzy podnosili mnie na duchu, kiedy to paskudztwo mnie dopadło. Ta częsta w świecie pazurkoholiczek przypadłość spotyka wiele z nas. 
Cudowne było czytać komentarze, rady czy artykuły, które mi podsyłałyście - jesteście CUDOWNE!

Wszystkim Wam jestem wdzięczna - dobrze jest wiedzieć, że z problemem nie zostaje się sam na sam 😘

Oczywiście - mogłabym pisać jeszcze o innych cudach, jak olej z pestek winogron, czy awokado, o zabiegach parafinowych, ale...
Pamiętajcie o jednej ważnej zasadzie - PONOĆ I KOTA MOŻNA ZAGŁASKAĆ NA ŚMIERĆ! Krótko mówiąc - w nadmiarze szkodzi wszystko... Nawet naturalne specyfiki należy stosować z umiarem. Paznokcie to naturalne  dzieło naszego naskórka i powinny same sobie dawać radę... Dlatego nie uzależniajcie ich nawet od dobrego i nie rozpieszczajcie za bardzo ;) Rozsądek i umiar we wszystkim - przede wszystkim :) 


Mam nadzieję, że zachęciłam Was trochę do naturalnego dbania o Wasze skarby. Życzę miłego i udanego SPA, zdrowych,elastycznych i szybko rosnących paznokietków :D

A jeśli macie jakieś inne metody, pomysły czy sugestie - piszcie w komentarzach - na pewno się przydadzą!

Buziolki 💖
Żaneta 

31 komentarzy:

  1. Post tasiemiec ale sporo się dowiedziałam, do tej pory używałam oleju z czarnuszki tylko na twarz, chyba zacznę i na paznokcie ;) I olej kokosowy muszę w końcu kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj czarnuszki na pazurki i skórki :) A olej kokosowy polecam bardzo bardzo :) Zakochasz się ;)

      Usuń
  2. Uow...várias dicas boas.
    Vou incluir algumas no meu dia a dia.
    Também gosto muito de usar produtpos naturais nas unhas, ajuda muito!
    Gostei.


    Bjim...
    >>blog Usei Hoje<<
    Instagram | Twitter | Fan Page


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Estou muito feliz. Produtos naturais são a melhor :)

      Usuń
  3. Większość rzeczy znam i sama stosuję :) Widzę u Ciebie znaczny progress :)
    I pamiętaj, "jak mogę, to pomogę: :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post! Mam nadzieję, że ta paskudna choroba już do Ciebie nie wróci. Poza tym dużo mówi się o zewnętrznej pielęgnacji, ale pamiętajmy też o prawidłowej diecie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz absolutnie rację - dieta to bardzo ważna sprawa. Ja na diecie jednak średnio sie znam a doustnie stosuje tylko wit. B w płynnej postaci i w dużych ilościach 😂

      Usuń
    2. Ja tez specjalistka nie jestem, ale staram sie jesc w miare zdrowo, duzo roznych warzyw, rybki, itp. ;-)

      Usuń
  5. Toż to spisałaś prawdziwe kompendium wiedzy! Czytałam bardzo dokładnie wszystko biorąc sobie do serca, i już wiem do kogo się zwrócić, jeśli będę mieć jakiś problem z moimi pazurkami ;-) Dziękuję za ten post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co Kochana 😘 Mam nadzieję, że nie będziesz miała żadnych problemów! ❤️

      Usuń
  6. Wszystkie przedstawione przez Ciebie oleje są stalymi bywalcami w moim domu i nie wyobrażam sobie zamienić ich na coś innego :) Świetny post, uważam, że powinniśmy jak najbardziej używać tego typu rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Jest jeszcze wiele innych fajnych olejów jak np. arganowy, z pestek winogron czy awokado... Jednak te już sobie darowałam, bo nie zuzylabym tego wszystkiego i co za dużo to nie zdrowo :)

      Usuń
  7. Kurcze, ile przydatnych informacji! Dawno nie czytałam żadnego posta z taką dokładnością :) Kilka produktów stosuję ale wiem, że powinnam trochę poszerzyć dbanie o skórki i sama płytkę. Na pewno skorzystam z Twojego doświadczenia i rad :) Dzięki za super posta :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy Słonko 😘 Bardzo się cieszę, że post zainteresował i może przynieść wymierne korzyści :D

      Usuń
  8. Dziekuje kochana za przypomnienie ja mam problem z rozdwajaniem sie plytki i dlatego nie moge wychodowac dlugich paznokci. Musze zaczac je odzywiac i nawilzac. A i przypomnialas mi o japonskim Mani :) buziaki <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja znów mam problem z paznokciami, choć nie stosuję formaldehydu ani w kosmetykach, ani w lakierach. Jeden z paznokci jakby stał się biały z boku aż do połowy. Szczerza mówiąc, rozważam zaprzestanie malowania. Byłoby zdrowiej również dla moich płuc :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze a cóż to może być, pierwszy raz sie z czymś takim spotykam... Byłaś u lekarza? Stosujesz cos?

      Usuń
  10. świetny post ;) jestem fanką naturalnej pielęgnacji i często sięgam po oleje ;) moje ulubione to rycynowy, kokosowy i z drzewa herbacianego ;) żelatyną laminuję włosy, samej w sobie nie zniosę ze względu na zapach, ale w połączeniu z jakąś mocniej pachnącą maską jest ok ;) zazdroszczę ci tego hyponyhium powyżej opuszka, moje jest mniej więcej w 3/4 długości paznokcia, a gdzie tam do opuszka, niestety mam tak od urodzenia i nie da się go przesunąć. wyjątkiem jest paznokieć przy palcu, którego pozbawiłam opuszka za pomocą krajalnicy. tu akurat wystaje, ale przez to paznokieć wygląda źle, bo ma inny kształt niż pozostałe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze nieźle sobie pokroiłaś... Nie przejmuj sie, nic co naturalne nie jest idealne, za to prawdziwe a to najważniejsze! Ja tez się muszę natrudzić żeby na zdjęciach wszystko wyglądało jak trzeba... Raz, że schodził mi kiedyś paznokieć i nie odrósł tak jakbym chciała, dwa, że miałam kiedyś złamanego palca i jest krzywy... Musze sie sporo nagimnastykować by na zfjeciach to wyglądało jako tako ;) A Hyponychium od dzieciaka mam spore.... Nikt mi nie wierzył, że nie moge mieć bardzo krótkich paznokci bo mnie boli... :)

      Usuń
  11. Bardzo przydatny post, dużo się musiałaś nad nim napracować :) jakiś czas temu kupiłam olejek rycynowy, ale zwykle nosze hybrydę i nie mam jak go stosować.. chcoiaż słyszałam że niektórzy olejują paznokcie z lakierem ,ale nie wiem czy to ma jakiś sens :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie ma :) Po pierwsze - skorki i okolice paznokcia są odżywiane, masaż tez można zrobić, poza tym pod płytkę jak wpuszczasz to lakier na płytce nie ma znaczenia... Jasne że na niepomalowane lepiej, ale lepiej tak niz wcale ;) Pytanie tylko czy i jaki lakier wytrzyma olejowanie ;)

      Usuń
  12. Genialny post! wszystko co potrzebne w jednym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super post. Dużo się nowego dowiedziałam. Moim problemem jest formaldehyd...po odżywcze 8w1 którą stosowałam jako bazę pod kolorowy lakier pojawiły się białe plamy i płytka zaczęła odchodzić. Teraz jest lepiej używam olejów japoński mani u kosmetyczki poprawił jakość paznokci. Jaką bazę używasz co radzisz nie użyję już nigdy niczego z formaldehydem...😢

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja jako bazę stosuję po prostu zamiennie wspomniane przeze mnie odżywki do paznokci. Rozumiem Cię doskonale, ja przez formaldehyd też swoje przecierpiałam. Ale człowiek uczy się na błędach... Cieszę się, że jest lepiej :D I dziękuję :)

      Usuń
  14. Długi wpis, ale i dużo konkretnej wiedzy. Któreś z opisanych 'specyfików' na pewno wprowadzę do swojej pielęgnacji moich osłabionych paznokci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i trzymam kciuki :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - dzięki temu wiem, że jesteście ze mną i razem tworzymy tego bloga! Jest to też dla mnie ogromna motywacja do pracy :) Komentarze proponujące obserwację za obserwację nie są mile widziane. Nie reklamuj się. Jeśli spodoba mi się u Ciebie - na pewno z Tobą zostanę....

Copyright © 2016 snaily , Blogger