Krzyk


Nie lubię horrorów! Jak już jakiś obejrzę, to koszmary śnią mi się potem przez tydzień...

Ale "Krzyk" to "Krzyk"... Tak naprawdę bardziej mnie bawił, niż straszył ;) 
 

No ale Halloween zobowiązuje :) Trzeba było coś namalować. Co prawda pazurki halloweenowe już pojawiły się u mnie na instagramie, ale tak naprawdę w planach miałam i tak więcej, niż udało mi się zrobić ;) 
 

Paznokci - z tą chyba najbardziej popularną maską z horroru - jest w internetach od groma. Ale ja nie inspirowałam się żadnymi z nich. Właściwie to do pomysłu na krzykowe pazury zainspirowała mnie instagramowa relacja Make Life Harder (ig - klik), sprzed jakiegoś czasu i tym właśnie obrazkiem (włącznie z cieniowaniem) się posłużyłam :) 
 


Do maski dołożyłam zakrwawiony nóż. Za ostrze posłużyła mi ponownie (analogicznie użyta jak w poście z bursztynem złota), srebrna, cieniutka folia transferowa. Po prostu zatopiona pod topem. Rękojeść obramowanie i krew, to już robota farbek akrylowych. 

Bazą do mojego mani był klasyczny lakier Semilac c150. Żeby nie wiało nudą, na wszystkich oprócz ozdobionych pazurkach pokusiłam się o srebrne kocie oko firmy La Femme LF001. Lakier jest z allegro i już Wam kiedyś o nich pisałam :)

Postanowiłam też postemplować. Wybrałam wzór z płytki Moyra Damask Drapery. Kciuk, serdeczny (efekt delikatny, ledwo widoczny) i wskazujący pazurek,  to szary lakier  do stempli Kads, a paznokieć mały to srebrny stemplolakier od ntn.


A tak powstawała moja maska:

  1. Na szarym i zmatowionym (topem Lovely) lakierze ołówkiem namalowałam kontury maski. 
  2. Zaznaczone elementy i zewnętrzne fragmenty paznokcia pomalowałam czarną farbką
  3. Dodałam białe obramówki i delikatny biały cień koło nosa 
  4. Jasnoszarą farbką zrobiłam dodatkowe cienie
  5. Ciemniejszą szarością podkreśliłam cieniowanie 
  6. Całość zabezpieczyłam topem Golden Rose Prodigy Gel  


Jak Wam się podoba to zdobienie?
Oglądacie horrory? Macie jakiś ulubiony? 

Pozdrawiam strasznie ;)

Snaily 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - dzięki temu wiem, że jesteście ze mną i razem tworzymy tego bloga! Jest to też dla mnie ogromna motywacja do pracy :) Komentarze proponujące obserwację za obserwację nie są mile widziane. Nie reklamuj się. Jeśli spodoba mi się u Ciebie - na pewno z Tobą zostanę....

Copyright © 2016 snaily , Blogger