Rapidoart, łapacz i neony.


Cześć :) 
Dzisiaj czyste szaleństwo ;) Mani soczyste i energetyczne.    
Nie potrafiłam zdecydować się na jeden neon ;) No to użyłam czterech ;) Na małym palcu wylądowała żółta żaróweczka, na środkowym – pomarańczowa, zielona na palcu wskazującym, a na kciuku wściekły róż ;p 


Neonki to dwie warstwy podbite bielą od Sophin, którą widzicie również na serdecznych paznokciach. Tam również znalazły się zdobienia - łapacz snów i piórko. 


Z góry przepraszam – to pierwsze mani wykonane rapidografem na blogu. Rapidograf miałam w ręku drugi raz. Pierwszy raz – jakieś pół roku temu, tylko po to, by sprawdzić jak się nim rysuje… No i łapacz malowałam lewą ręką wiec do najpiękniejszych nie należy :p


Trochę o samym sprzęcie.
Rapidograf Rystor kupiłam na Allegro jakiś rok temu. Musiał swoje odleżeć, zanim chwyciłam po niego. Wraz z Rapidografem kupiłam trzy tusze – chyba biały się obraził, że go nie używam, bo się rozwarstwił i za nic nie chce się zmieszać przy wstrząsaniu ;)



Rapidograf
to przyrząd kreślarski w formie długopisu. Przed użyciem należy go takim tuszem napełnić.


Możemy rozkręcić go na trzy części: skuwkę, osłonkę na zbiorniczek na tusz, oraz cześć użytkową z małą igiełką.



Zbiorniczek na tusz jest przezroczysty, co ułatwia nam kontrolowanie ilości tuszu wewnątrz.
Napełniamy go przez okienko, które otwiera się po przekręceniu przezroczystej części.



Tusze maja coś na kształt pędzelka do lakieru bez włosia – taki niby zakraplacz którym do okienka nanosimy krople tuszu. Na zdobienia wystarczą nam tak naprawdę 3-4.



Po zakropieniu tuszu do okienka, zamykamy je, przekręcając górną, przezroczystą cześć, nakręcamy osłonkę i skuwkę i ustawiamy pionowo igiełką do dołu, by tusz swobodnie spłynął. 



Po kilku minutach rapidograf gotowy jest do działania. Ja sprawdzam czy wszystko jest ok, rozpisując go na kartce.


Średnica igiełki  rapidografu to 0,18 mm, wydaje mi się jednak, że te linie są grubsze... - dla mnie jest to jednak trochę za dużo. Wolałabym coś cieńszego dlatego też zastanawiam się nad kupnem jakiegoś dobrego stylografu, który różni się końcówką, która kształtem przypomina pióro do pisania, a często ma również różne końcówki.



Rapidografem pisze się trzymając go w pozycji pionowej, ułożonym prostopadle do powierzchni.
Bardzo ważne jest dokładne czyszczenie rapidografu po zakończonej pracy. Ja rapidograf płuczę, aż woda będzie przezroczysta, a potem dodatkowo zostawiam go na godzinę w probówce z wodą. Susze igiełką do dołu zawijając dół w papierowy ręcznik. Absolutnie nie wolno dać zaschnąć tuszowi wewnątrz. Możemy mieć wówczas problem z doczyszczaniem rapidografu po takim zaniedbaniu.


Zdobienie należy wykonywać na zmatowionym suchym lakierze. Ja do swojego wcześniej zrobiłam w miejscach gdzie będę rysować coś na kształt blur effect neonowymi farbkami akrylowymi. Po namalowaniu wzoru odczekałam chwilkę i całość pokryłam topem. Absolutnie nie rozmazał mi wzoru.



 
Użyłam:
  • Odżywkę Lovely nail Growth
  • Sophin GelLac 654 
  • Lovely Neon glow 2
  • Golden Rose Ice Color 203
  • Golden Rose Ice Chic 304
  • Wibo (Hits of the season) neon pomarańczowy
  • Rapitograf Rystor + czarny tusz
  • Farbki akrylowe
  • Pędzelek do zdobień
  • Top Sally Hansen Insta Dri.


Do zdobienia nawet nie podchodziłam z aparatem - wszystkie fotki (oprócz powyższego i tych - rapidografu) robiłam pożyczonym telefonem, więc mam nadzieję, że neony widzicie w barwach takich jak trzeba. 


Malowałyście kiedyś rapidografem lub stylografem?
Buziolki :)

Żaneta



22 komentarze:

  1. Uwielbiam łapacze snów na paznokciach! To chyba mój ulubiony motyw! <3 Rapidograf zdecydowanie sprawdza się najlepiej do ich malowania <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię łapacze, ale przydałoby się coś cieńszego do ich malowania - szczególnie do piórek ;)

      Usuń
  2. Ten rapidograf to jest jakaś czarna magia dla mnie. :D Prześwietnie wyszło, kocham takie neonowe zdobienia na lato! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) A rapitograf nie taki straszny jak go rysują ;)

      Usuń
  3. Pięknie wyszło :) Z tym białym już tak jest bo też go mam i co jakiś czas go wyciągam i nim potrząsam :p Jak nie chce go ruszyć to patyczkiem trochę pomiziaj w dole i powinno zacząć mieszać się z tą wodą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) No tak właśnie zamierzałam go czymś rozbełtać bo uparciuch z niego ;)

      Usuń
  4. Myślę nad zakupem takiego rapidografu. Szkoda, że ten nie robi aż tak cieniutkich linii. Trochę też zniechęca mnie płukanie po każdym użyciu.
    Zdobienie bardzo mi się podoba. :) Jest niezwykle energetyczne.
    PS Popraw tylko "rapitograf" na "rapidograf", bo czasem masz "t" zamiast "d". Poza tym wpis jak zawsze świetnie się czyta. :)
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję Ci bardzo - faktycznie, w wielu miejscach był błąd - nie wiem czemu edytor nie podkreślił...
      No fajna z niego sprawa, fakt - cieńszy byłby lepszy. A płukanie nie takie straszne jak się używa raz na jakiś czas ;)

      Usuń
  5. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak pięknie ci to wyszło !!! Zarówno neony jak i ręcznie malowane wzorki - poprostu rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No do tego to trzeba mieć pewną rękę a ja takiej nie mam. Pięknie się wszystko komponuje a neony kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Kochana :* E, ja tam tez sprawnej reki nie mam. Zobacz jak wyszły mi piórka - jak u kurczaka pod prądem :p

      Usuń
  7. Piękne piórko! Rapidograf jest dla mnie zbędnych gadżetem - zwykły pędzelek mi wystarcza :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo :)
      Trochę się muszę z Tobą zgodzić - pędzelkiem maluje sie zdecydowanie cieniej, rapitograf z kolei świetny jest do pisania po paznokciach ;)

      Usuń
  8. wow jakie kolory pieknie wyszlo mani

    OdpowiedzUsuń
  9. I nawet widać neonowość lakierów na zdjęciu ;-) Świetne zdobienie! Jeśli to jest naprawdę Twoje drugie podejście do rapidografu to ja chylę czoła! Mi na początku za nic nie chciało wyjść coś sensownego ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo :) Tak, naprawdę drugie. Za pierwszym razem zrobiłam napis i geometrycznego motylka, ktory kompletnie mi nie wyszedł :p

      Usuń
  10. super ! chyba muszę zainwestować w rapidograf :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dla mnie jest ciut za gruby - ja muszę zainwestować w stylograf :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - dzięki temu wiem, że jesteście ze mną i razem tworzymy tego bloga! Jest to też dla mnie ogromna motywacja do pracy :) Komentarze proponujące obserwację za obserwację nie są mile widziane. Nie reklamuj się. Jeśli spodoba mi się u Ciebie - na pewno z Tobą zostanę....

Copyright © 2016 snaily , Blogger