Moja pielęgnacja


Cześć Kochane :)
Dzisiaj post z zupełnie innej bajki.
Jak zapewne każda z Was - i ja mam swoje MANI - SPA :) I dzisiaj chcę Wam o tym opowiedzieć.
Dla mnie podstawą w pielęgnacji dłoni i paznokci jest przede wszystkim ich nawilżenie. Na codzień używam kremu do rąk i oliwki do skórek, ale raz w miesiącu robię sobie prawdziwe domowe SPA :)
Ale od początku.

Zmywanie manicure.
Ponieważ maluję paznokcie bardzo często, to logiczne, że często też zmywam. Kupuję więc jednorazowo dwa litry zmywacza,zużywam 1litr w dwa miesiące. Kupuję u Alle Paznokcie płacąc za litr 28 zł. Zmywacze mają różne zapachy: truskawka, grejpfrut, kokos i inne - są dość intensywne.
Do zmywania używam waty, popularne - makijażowe waciki dla mnie są zbyt twarde i niewygodne. Zawsze zmywając lakier, za pomocą  patyczków higienicznych czyszczę również "lewą" stronę paznokci. Na co dzień używam do tego miękkiej małej szczoteczki do czyszczenia przy okazji zwyczajnego mycia rąk. 


Piłowanie.
Pazurki opiłowuję po każdym zmyciu lakieru upewniając się, że są zupełnie suche. Piłowanie na mokro sprawi, że będą się zadzierać i łamać. Używam tylko papierowych pilniczków. Metalowe  - wymysł epoki kamienia łupanego - niszczą bardzo, a szklane są zbyt delikatne dla moich dość grubych i mocnych paznokci.
Używam pilniczków o różnej gradacji - skracam tymi ostrzejszymi, wykańczam - delikatnymi. Po każdym zmyciu mani - gładzę delikatnie boki dla zachowania kształtu, piłuję bardziej radykalnie, gdy chcę skrócić. Piłuję paznokcie zawsze tylko w jedną stronę. To ważne, by nie dopuścić do rozdwajania się paznokci i prawidłowego zamknięcia łuski.



Peeling dłoni.
Do peelingu używam...fusów po kawie. Jeśli zapoznałyście się ze stronką "o mnie" to wiecie, że nie mogę bez kawy żyć, więc materiału mam pod dostatkiem ;)
Fusy po kawie mieszam z moim ulubionym balsamem do ciała. Obecnie jest to nawilżające mleczko od Ziaji z proteinami jedwabiu.
Po wmasowaniu peelingu w dłonie dokładnie je płuczę i przygotowuję kąpiel dla paznokci.



Kąpiel paznokci
W garnuszku delikatnie podgrzewam olej. Stosuję rzepakowy. Nie żadne oliwy z oliwek, czy oleje z pierwszego tłoczenia, a zwykły - codzienny olej, na którym smażę kotlety ;) Najważniejsze, że natłuści i nawilży.
W miseczkę wkładam gruby plaster cytryny i wrzucam trzy przekrojone na pół kapsułki witaminy A + E. Zalewam ciepłym olejem. Czekam chwilkę, aż się wszystko ze sobą zmiesza.
Do tej magicznej mieszaniny wkładam pazurki na 15 minut. Olej je natłuści, cytryna wybieli, a witaminki odżywią :)


Myślicie, że potem myję łapki? Nie! Całym tym dobrodziejstwem smaruję dokładnie obie dłonie. Wkładam w foliowe rękawiczki - pozwalają zachować wilgoć. 


Potem ręce wkładam w zwykłe rękawiczki zimowe - dają ciepło, przez co wszystkie substancje działają lepiej - zapachniało zimą - wiem, ale robię to również latem. I... idę spać :) Wtedy właśnie dzieją się cuda. Ja używam rękawiczek I glove - by nawet nocą móc korzystać ze smartphone'a i wiedzieć, co u Was :)


Rano ściągam rękawiczki i myję dłonie.

Pielęgnacja skórek
Po ściągnięciu rękawiczek i umyciu dłoni, skórki odsuwam drewnianym patyczkiem, a potem ręcznikiem frotte. Nigdy ich nie wycinałam i nigdy tego nie zrobię. Po całonocnym natłuszczeniu skórki są bardzo miękkie i nawilżone, dzięki czemu poddają się zupełnie :) Tak poza tym  - suche i odstające potrafią zepsuć wizualnie każdy  - nawet najpiękniejszy manicure!


Nawilżenie
Po odsunięciu skórek nakładam swój ulubiony krem do rąk. Obecnie to  Gohnson's body care, 24 - godzinne nawilżenie, ale lubię też Ziaję z jedwabiem lub kozim mlekiem.Ważne jest dla mnie to - by nałożyć krem również na "lewą" stronę pazurków - ta też wymaga pielęgnacji :) 


Dodatkowo nakładam również ulubioną oliwkę do skórek. 
Obecnie to truskawkowe Silcare :)

Odżywianie na codzień.
Przez długie lata używałam odżywek Eveline... Ale przestraszona opowieściami o formaldehydzie, onycholizie i tragediami z tym związanymi postanowiłam je odstawić. Bardzo się bałam - robiłam więc to stopniowo. Zamiennie stosowałam odżywkę Biogel. Zupełnie odstawiłam je jakieś trzy miesiące temu. Teraz używam tylko Biogelu i nic się na szczęście nie dzieje :) 


I już. Raz na jakiś czas naszym dłoniom i paznokciom też należy się odrobina luksusu :)  Co sądzicie o mojej pielęgnacji? Jak Wy dbacie o swoje dłonie i pazurki? Czekam na komentarze :)

EDIT - Biogel również zawiera szkodliwy formaldehyd!!! Nie polecam :(

Buziaczki
Żaneta




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz - dzięki temu wiem, że jesteście ze mną i razem tworzymy tego bloga! Jest to też dla mnie ogromna motywacja do pracy :) Komentarze proponujące obserwację za obserwację nie są mile widziane. Nie reklamuj się. Jeśli spodoba mi się u Ciebie - na pewno z Tobą zostanę....

Copyright © 2016 snaily , Blogger