Cześć :) W sumie jak patrzę za okno, to kompletnie nie chce mi się malować jesiennych zdobień. Jest przepięknie! Naprawdę należy to do rzadkości, ale jeśli chodzi o pogodę nie ma się czego przyczepić. No dobra - może porannych przymrozków :p
...albo motylkowy arbuz - jak kto woli... Cześć :D Wiosna w pełni, więc sezon na owoce uważam za otwarty. Zgodnie ze zmianą aury mogą być mrożone... A, że motylki wiosną malować również lubię - to takie 2 w 1, to też fajna rzecz.
Cześć :) Mam wrażenie, że to zdobienie ostatnio wyskakuje z lodówki :p Ale, że ja uwielbiam wszelkie połączenia nude z żywszymi kolorami, postanowiłam się skusić na to manicure.
Hej :) Dziś przychodzę do Was z kolejnym walentynkowym zdobieniem i posta zaczynam inaczej niż zwykle, bo od step by step różyczki, malowanej farbkami akrylowymi :)
Zabrania się kopiowania i wykorzystywania zdjęć z bloga bez mojej wiedzy i zgody(podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170).